Globalna gospodarka to misterna układanka. Wystarczy jeden ruch, by cała konstrukcja zaczęła się chwiać. Pandemia, wojna w Ukrainie, kryzys energetyczny, inflacja, wojna celna, napięcia geopolityczne, eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie – każdy z tych kryzysów wpływa na ceny, łańcuchy dostaw i stabilność biznesu.

A nad tym wszystkim wiszą zmiany klimatyczne, ekstremalne zjawiska pogodowe i rosnące napięcia społeczne, potęgowane przez masową migrację, dezinformację i technologiczny chaos.

 

ESG jako radar ryzyk

W tak niestabilnym świecie coraz częściej kwestionuje się sens ESG, czyli systemowego podejścia do zarządzania w oparciu o środowisko (E), społeczeństwo (S) i ład korporacyjny (G). Łatwo uznać je za kosztowną fanaberię, trudniej za narzędzie porządkowania złożoności i realnej ochrony interesów firmy.

Tymczasem właśnie dziś ESG jest potrzebne bardziej niż kiedykolwiek jako radar ryzyk, język zaufania i strategia odporności.

 

Gospodarczy niepokój, społeczna frustracja, informacyjna mgła

W świecie pogłębiającej się niepewności narasta społeczna frustracja. Ludzie boją się o bezpieczeństwo, pracę, przyszłość swoich dzieci. Coraz częstsze są protesty, strajki, fale populizmu, rośnie poparcie dla radykalnych narracji. Społeczeństwa coraz bardziej się dzielą.

W takim klimacie społecznym firmy nie mogą pozostać bierne ani neutralne. Coraz częściej oczekuje się od nich jasnych postaw, realnych działań i spójnych wartości a nie pustych sloganów i deklaracji (Edelman Trust Barometr 2025). Firmy, które tego nie rozumieją, mogą nie tylko tracić reputację, ale też lojalność klientów, pracowników i partnerów biznesowych.

Tymczasem dezinformacja , wspierana przez sztuczną inteligencję, rozmywa debatę publiczną i podważa zaufanie do instytucji, marek i ekspertów. Global Risk Report 2025 nie pozostawia złudzeń: największe zagrożenia to dziś chaos informacyjny, konflikty zbrojne, zerwanie łańcuchów dostaw, ekstremalne zjawiska pogodowe i erozja zaufania społecznego.

 

Kompas, nie obowiązek

W odpowiedzi na te wyzwania Unia Europejska wprowadziła ESG jako ramy systemowego działania. Dyrektywy CSRD (m.in. o sprawozdawczości zrównoważonej) i CSDDD (m.in. o należytej staranności) miały uporządkować procesy i zwiększyć odpowiedzialność w łańcuchu wartości. Jednak w 2025 r., pod wpływem politycznego ciśnienia, obserwujemy zwrot w stronę deregulacji. Pakiet Omnibus, dyrektywa Stop the Clock, podniesienie progów raportowania, plany wycofania się z obowiązku transformacji klimatycznej i należytej staranności – wszystko to demontuje system wczesnego ostrzegania, który miał chronić europejskie firmy przed ryzykiem.

Burza trwa. A ktoś właśnie usuwa punkty kontrolne i znaki ostrzegawcze, które miały prowadzić firmy przez nieprzewidywalny krajobraz ryzyk. Zamiast wzmacniać odporność gospodarczą Europy, demontujemy system wczesnego ostrzegania. Firmy pozostawione bez ram i standardów mogą co najwyżej zgadywać, co przyniesie przyszłość. A przecież miały ją przewidywać i modelować.

 

Świat nie czeka na Brukselę. ESG dzieje się globalnie.

Niestety, udało się przekonać część opinii publicznej, że ESG to wymysł i fanaberia Unii Europejskiej. Słychać głosy, że Europa jest zbyt mała, by coś zmienić, że to właśnie standardy ESG są źródłem naszej słabości konkurencyjnej. Ale to nieprawda. Chiny, Indie, Japonia, Korea Południowa, Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Brazylia, Chile, Zjednoczone Emiraty Arabskie – wszystkie te kraje wdrażają własne wersje ESG, z raportowaniem emisji, analizą ryzyk i strategią klimatyczną. Co więcej, kraje islamskie powołały Islamic Reporting Initiative (IRI), inicjatywę wdrażającą elementy ESG dostoswane do zasad islamu.

To nie Europa przesadza i wychodzi przed szereg. To świat wyznacza tempo a firmy ignorujące te trendy stają się ryzykownymi i nieprzewidywalnymi partnerami.

Ironia losu? A może dobrze rozegrana wojna handlowa i informacyjna, mająca uśpić czujność Europy i rozbroić jej przewagę na polu odpowiedzialności, przejrzystości i innowacyjności.

 

ESG jako strategia odporności

W świecie niepewności ESG nie jest luksusem ani chwilową modą, lecz narzędziem budowania zaufania, odporności i długofalowego bezpieczeństwa. Nawet jeśli regulacje się zmieniają, rzeczywistość rynkowa pozostaje wymagająca. Dlatego warto działać już dziś i zacząć od trzech strategicznych kroków:

1. Przeprowadź analizę podwójnej istotności
Zidentyfikuj tematy ESG, które mają znaczenie dla Twojej firmy i jej otoczenia. Jak wpływasz na środowisko i społeczeństwo? Które z tych obszarów wpływają na Twoje przychody, koszty, reputację lub ciągłość działania?

2. Zarządzaj ryzykiem ESG
Zbadaj czynniki pozafinansowe, które mogą zakłócić funkcjonowanie firmy, od ekstremalnych zjawisk pogodowych, przez konflikty społeczne i kryzysy wizerunkowe, po zmiany legislacyjne. Wskaż obszary szczególnie narażone i przygotuj plany działania. To integralna część zarządzania ryzykiem.

3. Oceń swój łańcuch dostaw
Przeanalizuj powiązania z dostawcami i podwykonawcami, nie tylko pod względem kosztów, ale też standardów środowiskowych, etycznych i geopolitycznych. Zidentyfikuj zależności i słabe punkty. Masz kilku dostawców? Znakomicie. Ale co, jeśli wszyscy zaopatrują się w jednym regionie podatnym na kryzys?

Refleksja, nie slogan

Warto zadać sobie pytania: Czy Twoja firma będzie gotowa, gdy kolejny kryzys znów zachwieje układanką? Jeżeli nie dziś, to kiedy?

Auror: Aleksandra Dik, Instytut Wspierania Biznesu

Artykuł został opublikowany na łamach magazynu Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach „BUSINESS HUB”, czerwiec-sierpień 2025 r. Instytut Wspierania Biznesu jest członkiem RIG.